Strona główna

Nasze polskie Naj-ki, czyli podróże z rekordami cz.1

Przez 21 listopada 2020 No Comments

Postanowiłem pospisywać nasze polskie „Najki”- rekordy, czyli miejsca w Polsce, w których byliśmy, a są najwyższe, najdłuższe, najmniejsze, najładniejsze. Albo nie, tej ostatniej kategorii nie uwzględnię. 😉

Zacznę z wysokiego „C”, czyli od wejścia na najwyższy szczyt w Polsce.

28 czerwca 2004 roku. Rysy ze swoimi 2499 metrami wysokości zdobyte!

Teraz dla odmiany kierunek odwrotny. Najgłębsze jezioro w Polsce. Odpowiadając na liczne 😉 zapytania: nie, nie nurkowałem na dnie jeziora Hańcza, czyli 108 i pół metra poniżej lustra wody. Taka jest bowiem głębokość najgłębszego jeziora w Polsce.

20 lipca 2019 roku poszukując źródła Czarnej Hańczy zatrzymałem się nad brzegiem Hańczy.

Jeżeli coś ma być najdłuższe, to pierwsze co mi przychodzi na myśl to rzeka. Długość Wisły przez wieki określano na 1048 kilometrów (od źródeł – tzw. wykapów Czarnej Wisełki) ale podobno jest krótsza. Nie wdawałem się w hydrologicznych naukowców spory, wystarczyło mi dotarcie do źródeł Wisły. Zdarzenie to wystąpiło 6 października 2018, ale wydaje mi się, że najwłaściwsze będzie ukazanie Wisły w ….Wiśle. Poniżej most, a pod mostem Malinka dołącza do Czarnej i Białej Wisełki i dalej już zgodnie jako Wisła płyną do Bałtyku.

Pora na rekordy związane z drzewami. Najstarszym drzewem w Polsce jest cis pospolity z miejscowości Henryków Lubański. Jego wiek szacowany jest na 1250 lat. Popełniłem już na blogu o cisie Henryku wpis, zatem teraz tylko dwie fotki z 20 października 2019 roku.

Najstarszym (podobno) dębem był nieżyjący już Bolesław. Żył i umarł – co raczej nie dziwi – w tym samym miejscu, czyli w pobliżu wsi Bagicz, kilkanaście kilometrów od Kołobrzegu. Nim w Dzień Dziecka 2016 roku zakończył długi żywot przeżył – według optymistów z Dyrekcji Lasów Państwowych – 800 lat. Według leśników-pesymistów dokładnie pół z 800, czyli 400.  Zwłoki Bolesława zabezpieczone są siatką leśną, która chroni przed zjedzeniem dębowej relikwii przez zwierzęta, a i ludziom odechciewa się profanacji. Hołd poległemu w walce z wichurą drzewu oddaliśmy w dniu 18 sierpnia 2018 roku.

Kontynuując niejako drewniany wątek pochylę się teraz nad deską. Niezwykłość deski polega na jej długości: 46 metrów i 53 centymetry. Tyle dokładnie mierzy najdłuższa deska na świecie! By samemu dokonać pomiaru należy udać się do Szymbarka. W dniu 14 sierpnia 2014 roku zawierzyłem gospodarzom na słowo i tylko pofotografowałem sobie zawieszoną na ścianie deskę.

Z Szymbarku niedaleko jest do Malborku, a w nim znajduje się największy gotycki zamek. Wzniesiony przez zakon krzyżacki obiekt miałem przyjemność oglądać kilkukrotnie, ostatni raz przy okazji koncertu szwedzkiej grupy heavymetalowej Sabaton. 4 czerwca 2010 roku spacerując po grubych ceglanych murach zamczyska zastanawiałem się,  czy kupić dość drogie bilety, gdy wtem jakieś 10 metrów poniżej ujrzałem scenę, na której zespół miał dać (świetny zresztą) koncert. Myślę, że trafiły nam się najlepsze, a do tego darmowe miejsca. 🙂

Dzień później, czyli 5 czerwca 2010 roku byliśmy na najdłuższym molo nad Bałtykiem.  Po sopockim molo (korciło mnie napisać molu) można sobie uciąć ponad półkilometrowy spacer (w jedną stronę), o ile nabędzie się bilet wstępu. Niestety, do publikacji na blogu zakwalifikowałem tylko tę jedną fotografię…

Skoro jesteśmy nad morzem, to w naszych „Najkach” nie może zabraknąć latarni. Ta najstarsza znajduje się w Rozewiu, które w ogóle szczyci się posiadaniem dwóch latarni morskich. Ta starsza pochodzi z 1822 roku i w odróżnieniu do tej młodszej – z 1875 roku, wciąż jest czynna. Najstarszą polską latarnię zwiedzaliśmy 16 sierpnia 2014 roku.

Najwyższa latarnia polskiego wybrzeża znajduje się w Świnoujściu. O tym, że Jej Wysokość ma niecałe 68 metrów wysokości (67,7 dokładnie) i 308 schodów przekonaliśmy się 14 sierpnia 2015 roku.  Sposób wchodzenia schodami na szczyt latarni jest ściśle, bo strzałkowo określony, jak widać na trzecim zdjęciu – po angielsku. Wejście na szczyt latarni w Świnoujściu stanowiło kontynuację zaczętego rok wcześniej zbierania pieczęci do paszportu z blizami, o czym szerzej pisałem tu.

Zmieniając temat – kilka kolejnych „najków” będzie dotyczyło parków.

Zacznę od największego – Biebrzański Park Narodowy ma powierzchnię 592,23 km². W czerwcu 2020 roku pokręciliśmy się po nikłej części tego parku, penetrując piękne Podlasie, które aktualnie opisuję na blogu.

Najstarszym parkiem jest Pieniński Park Narodowy utworzony 1 czerwca 1932 roku. Piękno tego parku podziwialiśmy kilkukrotnie, między innymi przy okazji zdobywania Wysokiej, biorącej udział w Koronie Gór Polskich.

Nie będę teraz opisywał najmłodszego, czyli Parku Narodowego „Ujście Warty”, bo…..jeszcze tam nie byliśmy, ale.

Najmniejszym jest Ojcowski Park Narodowy o powierzchni 21,46 km². W tym małym, ale pięknym parku gościliśmy kilka razy, ostatnio 14 września 2019 roku.

Po narodowych pora na krajobrazowe. Największym jest Park Krajobrazowy Dolina Baryczy utworzony 3 czerwca 1996 roku. Jego powierzchnia to 870,4 km². Na terenie parku leży (jest, stoi itp.) Milicz, a w Miliczu byliśmy wiele razy. Kiedyś głównie z powodu organizowanych tam corocznych imprez pod nazwą American Cars Mania, a później dla świetnych ścieżek rowerowych. I koników polskich. Owe koniki znajdują bezpieczną przystań  stajnię w Ostoi Konika Polskiego.

Bywamy tam co roku, a poniższe foty popełniłem 17 listopada 2019 roku.

Skoro Milicz – to największy w Polsce rezerwat przyrody – Stawy Milickie. Ponad 285 stawów składa się na około 77 km² powierzchni. Jest tu jednocześnie największy europejski ośrodek hodowli karpia.

A wszystkim zajęli  się cystersi w XIII wieku.

A propos cystersów, to….

zapraszam na Najków część drugą!  🙂

Facebook