ChorwacjaOdcinek 09 - Vrbnik

Chorwacja kamperem: Odc.9 – Vrbnik

Przez 21 listopada 2015 No Comments

„Półwysep i trzy wyspy”

Serial dokumentalny

Premiera: 25.06.2015 (Świat), 26.11.2015 (Polska)

Zdjęcia: BoRa, brams,

Scenariusz i reżyseria: brams

W dzisiejszym odcinku:

  • Nie dla grubasów. Najwęzsza
  • Jaki balkon, taka Werona. Balkon Julii
  • Kościelne zapachy. Kościół

Odc.9 – Vrbnik

(czas trwania: 120 minut)

Dzisiejszy odcinek jest najkrótszym z dotychczasowych, albowiem zarówno BoRa jak i brams byli zbyt zmęczeni spacerem w upale po wąskich uliczkach Vrbnika i odmówili komentarzy. Zgodzili się jednakże na udostępnienie swych zdjęć, które z przyjemnością przedstawiamy Państwu wraz z krótkim opisem naszego lektora.

Lektor

Vrbnik leży około 10 km na północny wschód od miasta Krk. Wjazd do tej niewielkiej miejscowości prowadzi lokalną drogą stromo w dół.

W dole Vrbnik         Wjazd do Vrbnik

Po zjeździe do centrum miasteczka duży parking zachęca do pozostawienia auta i rozpoczęcia wędrówki po pamiętających starożytne czasy uliczkach. Vrbnik nie jest znany z uwagi na swe zabytki, ale chwali się posiadaniem najwęższej ulicy na świecie, do której prowadzą wszechobecne wskazówki.

Wskazówka         Idziemy

Turyści o przeciętnych, europejskich kształtach z pewnością przecisną się szeroką w najwęższym miejscu na 43 centymetry uliczką Klančić,

Info

ale już średnio zbudowani Amerykanie z USA powinni zadowolić się jedynie zerknięciem.

Wąsko        Z drugiej strony

Albo zwiedzać Vrbnik innymi, dwupasmowymi arteriami.

Szeroka droga

Nie ma bowiem szans, by ciasnymi uliczkami

Uliczka Vrbnik         Vrbnik

dojechała pomoc w postaci dźwigu, a ratowanie zakleszczonego śmiałka zapewne wyglądałoby jak w słynnym wierszu Tuwima – „Rzepka”.

W księdze rekordów Guinessa tytuł najwęższej ulicy świata przyznano Spreuerhofstraße w niemieckim miasteczku Reutlingen, która w najwęższym miejscu ma 31 cm szerokości. Nie ma co kruszyć kopii o marne 12 centymetrów. Lepiej udać się najwęższą chorwacką 😉 uliczką ku przepięknym zatoczkom i zerknąć na północ, w stronę stałego lądu.

Widok na kontynent         Zatoka w Vrbnik

Ponieważ Vrbnik nie posiada oznaczonego punktu widokowego, można przy ulicy Glavaca przycupnąć w cieniu kamienicy i stamtąd przez telefon opiewać piękno chorwackiego wybrzeża.

Rozmowa na schodach

Udostępniając zdjęcia do dzisiejszego odcinka brams opowiadał, że Vrbnik często pobudzał jego bujną fantazję. Widząc taki balkon

Pod balkonikiem

podróżnik przypomniał sobie słynny dramat Szekspira, a wyobraźnia podsunęła mu wizję siebie śpiewającego serenady dla swej Julii, czyli BoRy. Do klasyki imaginacji bramsa trafiły już jego marzenia o remoncie elewacji chorwackich domów, nie tylko tych, które napotykali w Vrbniku.

Uliczka w Vrbnik

Przypomnijmy w tym miejscu, że podobne skojarzenia nachodziły naszego bahatera trzy lata wcześniej, podczas zwiedzania Trogiru, a całkiem niedawno korciła go myśl o odnowieniu fresków w Fažanie.

Przekazując ostatnie zdjęcie, brams uśmiechnął się i wspomniał, że gdy wracali już do kampera, poczuł wspaniały aromat smażonego mięsa. Jego wyczulony nos podpowiedział mu, że to najprawdopodobniej łopatka wieprzowa w sosie własnym. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że zapachy dochodziły spod kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny z XIV wieku.

Kościół

Zaintrygowany podszedł z BoRą pod bramę świątyni i po chwili aromatyczna zagadka została rozwiązana. Zwarta zabudowa z wykorzystaniem każdego wolnego kawałka gruntu sprawiła, że tuż przy kościele znajdują się domy mieszkańców Vrbnika. I to właśnie z otwartego okna kuchennego jednego z mieszkań dochodziły zapachy, które znacząco wpłynęły na przyspieszenie powrotu podróżników na kemping Ježevac w Krk.

c.d.n.

Facebook