ChorwacjaOdcinek 05 - Fažana i archipelag Brijuni

Półwysep i trzy wyspy – Odc.5 – Fažana i archipelag Brijuni

Przez 25 listopada 2015 No Comments

„Półwysep i trzy wyspy”

Serial dokumentalny

Premiera: 20.06.2015 (Świat),  19.10.2015 (Polska)

Zdjęcia: BoRa, brams,

Scenariusz i reżyseria: brams

Obsada:

BoRa

brams

Odc.5 – Fažana i archipelag Brijuni

(czas trwania 24 godziny)

W dzisiejszym odcinku:

  • Fešta od sardela. Sardela 1
  • Brams odnowiciel. Kościółek
  • BoRa nie odmawia Kurucowi. BoRa
  • Rogate ssaki pływają z wyspy na wyspę. Morze

Lektor

Od niepamiętnych czasów mieszkańcy Fažany trudnili się rybołóstwem, a tutejsza fabryka sardeli była jedną z największych nad Adriatykiem. O stałe zaopatrzenie przetwórni dbała imponująca flota złożona z 47 kutrów rybackich. Dla upamiętnienia tych lat świetności co roku w Fažanie odbywa się festiwal sardeli („Fešta od sardela”), na którym królują dania z tej niewielkiej ryby.

Obecnie port w Fažanie stanowi punkt wyjścia dla stateczków wycieczkowych na pobliskie Wyspy Briońskie (Brijuni), do których docierają po około 20 minutach. Od portu w obie strony wybrzeża prowadzą ścieżki spacerowe, które zwłaszcza pod wieczór stają się ulubionym deptakiem dla licznych turystów.

W Fazanie

brams

Z żalem pożegnaliśmy Violę i Antonia, którzy ruszyli w kierunku ojczyzny, a sami postanowiliśmy udać się jeszcze bardziej na południe, do Fažany. Jest to wioska oddalona o 8 km od Puli, miasta które częściowo zwiedziliśmy 3 lata temu. Hm, by uściślić, to byliśmy w amfiteatrze w Puli. 😉

BoRa

Mimo, że kemping Pineta, na który zawędrowaliśmy po wyjeździe z Rovinja nie był jakiś super wypasiony, ale miał wszystko to, co było nam potrzebne. Czyli fajne miejsce do ustawienia kampera w pierwszym rzędzie przy wodzie z widokiem na Wyspy Briońskie. No i nie był zapchany turystami. Stosunkowo niskie ceny tłumaczyliśmy sobie przewidywanym przez nas prędzej czy później remontem tego obiektu.

Kemping Fazana          Na kempingu Fazana

brams

Z każdego kempingu brałem wszelkie dostępne informatory, a przede wszystkim mapki z serii „Istra bike” ze ścieżkami rowerowymi. Zachodnia Istria jest bardzo przyjazna rowerzystom. Długie i pięknie położone wzdłuż linii brzegowej ścieżki wprost zachęcają do wycieczek rowerowych. Jedną z nich udaliśmy się do centrum wioski, które z pewnością stanowił kościół z widoczną z oddali wieżą.

BoRa

Fažana to mała miejscowość, ale interesująca. Najpierw zajrzeliśmy do niewielkiej świątyni z XIV wieku poświęconej Matce Boskiej z Góry Karmel. Ściany i sklepienie kościółka pokryte są XV wiecznymi freskami. Rzeczywiście, sprawiają wrażenie starych i zniszczonych, pewnie dlatego brams miał szczerą chęć je odnowić.

W Fazanie          Freski

Dzięki ośmioczłonowej wieży kościół poświęcony świętym bliźniakom Kosmie i Damianowi dominuje nad wioską.

W Fazanie kościół

Upał nie zachęcał do spacerowania pozbawionymi cienia uliczkami, ruszyliśmy zatem w stronę deptaka. A tam chorwaccy poligloci dawali popis swych umiejętności zachęcania do skorzystania z ich „absolutnie najlepszej oferty”.

brams

BoRa poddała się sympatycznej dziewczynie i wpłaciła zaliczkę za wycieczkę ku wyspom Briońskim. Od wygadanej nastolatki dowiedzieliśmy się, że mamy dwie opcje: zwiedzenie największej wyspy, czyli Veliki Brijun z jej atrakcjami, albo opłynięcie archipelagu. Nie miałem chęci na safari tudzież przejażdżkę traktorem robiącym za pociąg (co było częścią programu zwiedzania Veliki Brijun), stąd wybrałem wersję w pełni morską.

BoRa

Do zaliczkowanej wycieczki zostało nam jeszcze 35 minut, które dość ryzykownie postanowiliśmy przeznaczyć na zjedzenie obiadu. W poleconej przez dziewczynę tawernie zamówiłam rybę, a brams typowe danie śródziemnomorskie, czyli …..sznycel wiedeński!  Po konsumpcji ruszyliśmy w stronę portu.

Port w Fazanie         Port Fazana

Lektor

Wyspy Briońskie (Brijuni) zajmowały szczególne miejsce w sercu marszałka Josipa Broz Tito. Ten legendarny przywódca partyzancki utworzył w tym miejscu swą doskonale strzeżoną letnią rezydencję. Na Vieliki Brijun Tito przyjmował wybitnych gości na czele z wieloma przywódcami państw. Na Mali Brijun znajdowała się kiedyś potężna twierdza austriacka, a na wysepce Vanga chętnie odpoczywała rodzina marszałka. Jovanka Broz, wieloletnia małżonka Tita, spędzała na Vandze nawet po pół roku goszcząc przyjaciół i znamienitych gości. Cały archipelag składa się z 14 wysepek.

Krótka przerwa reklamowa

W 2014 roku poniższy film o Narodowym Parku Brijuni otrzymał nagrodę dla najlepszego filmu promującego Chorwację.

brams

Niespiesznie szedłem w kierunku nabrzeża,

W stronę portu

przekonany, że naszego jachtu jeszcze nie ma. Myliłem się. Napędzany silnikiem diesla „Kurnik” dymił niemiłosiernie, a ja się zastanawiałem, czy na łajbie jest wystarczająca ilość kamizelek ratunkowych. Obsługę łodzi stanowili ojciec z synem. Ojciec zabawiał gości niemiecko i postjugojęzycznych, a syn (gdy opuszczał na chwilę ster), zagadywał po angielsku. Ponieważ trochę łapię i po niemiecku i po angielsku, w wystarczającej części zrozumiałem opowieści o historii tego archipelagu. Ojciec, oprócz wody i coli, częstował także alkoholem. Myślę, że to była jakaś domowa, mocna rakija, bo już po pierwszym łyku BoRa intensywnie łapała morskie powietrze. Ja nie próbowałem.

BoRa

Razem z nami na łódkę o swojskiej nazwie „Kurnik” wsiadło dziesięcioro różnojęzycznych turystów. Gdy odbiliśmy od nabrzeża, łajba przestała o dziwo dymić i całkiem żwawo popłynęliśmy w kierunku największej z wysp archipelagu, czyli Veliki Brijun. Fažana stawała się coraz mniejsza. No dobra, przyznaję. Rzeczywiście nie odmówiłam starszemu Kurucowi. Ale myślałam, że częstuje winem, a w butelce od wina była jakaś piekielnie mocna wódka. Brrrrr….

Na pokładzie         Fazana z morza

brams

Srdjan Kuruc, sternik, kapitan oraz syn w jednym, opowiadał coś o zwierzętach, które codziennie z rana wraz ze swoimi dziećmi płyną z Wielkiego Brijuna na Małego Brijuna, a wieczorem wracają. Ponieważ nie dosłyszałem o jakie zwierzęta chodzi, podszedłem się dowiedzieć.

Excuse me – grzecznie zagaiłem – what animals flow from island to island?

Deers.

Deers?!

Yes. With babies.

Przyznaję, byłem zaskoczony. Stada jeleni przemieszczają się z wyspy na wyspę, by na Mali Brijun najeść się do syta, a wieczorem wrócić na Vieliki Brijun. W najwęższym miejscu te dwie największe wyspy archipelagu oddziela 82 metry długości z głębokością sięgającą dwóch metrów.

Między wyspami

BoRa

Od 1983 roku archipelag jest parkiem narodowym. Liczyłam, że podpłyniemy znacznie bliżej wysepek, ale podobno nie wolno. W związku z tym z oddalenia i z ograniczonym entuzjazmem robiłam zdjęcia jakimś fortyfikacjom i latarni morskiej.

Archipelag          Latarnia

brams

Nasza przejażdżka trwała półtorej godziny i wcale się nie dłużyła. Orzeźwiająca bryza  powodowała, że w ogóle nie odczuwaliśmy upału. O przyjemną atmosferę dbał starszy z panów Kuruców hojnie nalewając swój ognisty trunek. Przed wpłynięciem do portu zwróciłem uwagę na czerwoną łódź półpodwodną, która dzięki okienkom znajdującym się pod wodą umożliwia oglądanie morza bez konieczności całkowitego zanurzenia.

Czerwona łódź półpodwodna

BoRa

Po zejściu na ląd przespacerowaliśmy się przepiękną promenadą prowadzącą w stronę Valbandon

W Fazanie (2)

i wróciliśmy do Fažany. Już wcześniej upatrzyłam sobie klimatyczną pizzerię „Piazza Grande” i nie zawiodłam się.

Pizzeria

Pizza była przepyszna i nawet niespecjalnie przeszkadzało mi to, że brams długo wodził wzrokiem za obsługującą nas brunetką, niby zastanawiając się przy tym, czy kelnerka jest Chorwatką, czy raczej Włoszką.

c.d.n.

 

 

 

 

Facebook