Opowieści dziadka bramsa: Wielcy Polanie na kajakach

Jest rok 31 o.z.k.*

W swym żelowym ** domu sędziwy brams siedząc wygodnie na niewidzialnym *** fotelu odpowiada na nieskończoną ilość pytań swego wnuczka,  Mikusia.
– Dziadku, co to wisi w tym starym domku pod sufitem, w kolorze żółto-pomarańczowym?
– W garażu? Aaa, masz pewnie na myśli kajak.
– A co to jest, ten kajak?
– No tak, skąd masz wiedzieć…hmm, kajak służył kiedyś do pływania po rzekach czy jeziorach.
– Aha, to taki hydratolot ****. A gdzie ma kabinę i silnik hydratowy?

Czytaj więcej

Na krótką metę: Park Mużakowski i Łęknica

Poniedziałek, 2 września 2013r. Gabinet lekarski. 

– Panie brams, twierdzi Pan, że utracił pamięć dwóch minionych dni?

– Tak, panie doktorze, a dokładniej to nie mam w pamięci wieczorów piątkowego i sobotniego. Bo za dnia to jeszcze było nie najgorzej.

– Proszę mi o tym opowiedzieć. Co się wydarzyło w piątek?

-W piątek …..w piątek razem z BoRą ruszyliśmy…

– Kto to jest BoRa?

Czytaj więcej