Wpisy

Korsyka – Kallisté, czyli najpiękniejsza. Rozdział 3. Bastia na dwóch kołach

Rozdział 3. Bastia na dwóch kołach

Niedziela, piątego czerwca, późniejsze popołudnie

„Przecież musi być jakaś alternatywna droga” – myślę trzymając rower przed czarną dziurą w skale. Obok widzę znak zakazu ruchu rowerów, skuterów i pieszych. Jak to zazwyczaj w tunelach bywa. Może i był wcześniej jakiś znak ostrzegawczy, ale słabo widoczny i za wysoko zamontowany. 😉 BoRa odkryła, że ten tunel jest dodatkowo szczególny, bo nie dość, że prowadzi pod murami cytadeli, to jeszcze na 250 metrów znika pod wodą.

Obchodzimy go z jedynej możliwej, czyli prawej strony i faktycznie, jest alternatywa! Klod już po niej śmiga jak kangur, czyli wspina się po stromych schodach z rowerem pod pachą. Jeszcze sobie pogwizduje! Wesoły ten Francuz. Poznaliśmy go przed chwilą, gdy wyśpiewywał coś podczas jazdy rowerem w tę samą stronę co my, czyli ku cytadeli. Jego merde współzagrało z moim o ja p…, gdy zrozumieliśmy, że albo cofniemy się kilkaset metrów do ostatniego rozjazdu i pojedziemy pod górę, albo nie. Wybraliśmy „nie”, czyli targanie rowerów po rzeczonych schodach.

Kwadrans nawet nie minął, gdy znowu miałem ustabilizowany oddech i ustało dudnienie w uszach.

Czytaj więcej

Korsyka – Kallisté, czyli najpiękniejsza. Rozdział 2. Bonjour, Corse

Rozdział 2. Bonjour, Corse

Niedziela, piątego czerwca, wczesne popołudnie

Cytadela była widoczna z daleka. Jej solidne mury wspierały lite skały. Dokładnie o 12.45 z własnej woli znaleźliśmy się w  Bastylii. Strażnicy wskazywali nam miejsce w szeregu gestykulując nerwowo rękoma, aż w końcu wyprowadzili nas z portu.

Chwileczkę. Bastylia? Nie, miało być krócej, Bastia. Ale to fakt – nazwa miasta rzeczywiście pochodzi od słowa „a Bastille” oznaczającego barbakan. Twierdzę zbudowali Genueńczycy w XIV wieku dla ochrony przed atakami hrabiego Arrigo della Rocca.

Yhm. Mi też nic nie mówi to nazwisko, ale jakżeż ono jest piękne!

Chciałem jeszcze trochę poczekać w porcie, popatrzeć na mapy Googla. Zastanowiłbym się nad dojazdem do najbliższego kempingu.  Ale nie. Jeszcze dobrze nie wyjechałem za portową bramę, a tu słyszę głos Antonia z CB radia:

Czytaj więcej