Korsyka – Kallisté, czyli najpiękniejsza. Rozdział 12. Porto i Les Calanches de Piana

Rozdział 12. Porto i Les Calanches de Piana

Piątek, 17 czerwca, godzinę po odjeździe Antyków

Je ne veux pas (nie chcę), ale Je dois (muszę) opuścić to przyjemne miejsce, czyli La Morsettę, bo BoRa obiecuje dalsze wyspiarskie atrakcje. I rzeczywiście, zaledwie dwanaście kilometrów później (powoli wchodzi mi w nawyk mierzenie czasu odległością) widzę coś niezwyczajnego. Nie mam na myśli mostu nad niewidzialną aktualnie rzeką Fango, ale drogowskazy i tablice turystyczne. O ile te pierwsze zostały ostrzelane z małego kalibru, to te drugie dostały z niezłej giwery.

przestrzelone-znaki      ciezki-kaliber

W taki wystrzałowy sposób wyspiarze wyrażają swoje „zadowolenie” z patronatu Francji.

Czytaj więcej