Na krótką metę: Szklarska Poręba – śladami Walonów i……fraszek

„Na krótką metę” to cykl opisujący nasze weekendowe wypady kamperowe.

Po Sylwestrowych szaleństwach na oślim stoku w Karpaczu postanowiliśmy jednak udać się do Zieleńca. Według naszych informatorów warunki do szusowania miały być tam dobre, a zaśnieżonych tras przybywało z godziny na godzinę. Niestety, przekonaliśmy się o tym szybciej, niż mielibyśmy na to ochotę. Z parkingu przy wyciągu „Biały Jar” w Karpaczu wyjechaliśmy parę minut po 11. Świeżutki Nowy Rok przywitał śnieżeniem, które choć nie było nazbyt intensywne, to jego ciągłość spowodowała, że letnie opony zaczęły wymiękać. Za Kowarami Antonio i ja poszliśmy w ich ślady i nasze wesoło ślizgające się kampery nakierowaliśmy na Szklarską Porębę. Najwidoczniej podczas tego wypadu nie dane nam było dotrzeć do Zieleńca. W Szklarskiej Porębie zatrzymaliśmy się na przyjaźnie zamglonym parkingu przy sklepie sieci „Biedronka”.

Kemping pod Biedronką

Czytaj więcej

Na krótką metę: Karpacz na zimno

„Na krótką metę” to cykl opisujący nasze weekendowe wypady kamperowe.

Zieleniec czy Karpacz? W Zieleńcu jest większa szansa na śnieg na stokach, ale co będziemy robić wieczorem? I do tego w Sylwestra?

Pojechaliśmy do Karpacza. Kończył się ciepły grudzień 2015 roku, a wraz z nim dodatnie temperatury. BoRa od tygodnia wiedziała, że jedziemy z Antykami kamperami, ale dzień przed wyjazdem zaczęła marudzić, że nie chce marznąć. Tak jakbym ja chciał. Na nocleg stanęliśmy na parkingu przy wyciągu „Biały Jar”.

Na parkingu przy wyciągu       Przy wyciągu

Czytaj więcej